Bumprider – dostawka do wózka

0

Dostawka do wózka Bumprider pasuje do każdego wózka i spacerówki na rynku. Przeznaczona jest dla dzieci ważących max. 20 kg, w wieku od 2 do 5 lat. Innowacyjny system amortyzacji kół zapewnia komfort jazdy na każdej nawierzchni i przy każdej pogodzie.

Dodatkowo dostawkę łatwo wpiąć i wypiąć oraz wyregulować wysokość, rozstaw ramion i odległość – bez użycia narzędzi.

Tyle wiemy od Producenta, a co o dostawce sądzą nasze mamy i ile punktów na pięć możliwych otrzyma dostawka?

Dostawkę testowała Asia, Sylwia i Ania, oto co powiedziały:

Asia

„Dostawka do wózka Bumprider to mała platforma na kółkach doczepiana do wózka. Ma za zadanie pomóc odpocząć małym nóżkom starszego brata lub siostry w czasie, gdy w wózku jedzie maluszek.

Deseczka jest przyczepiana do stelaża wózka. Bardzo łatwo się ją montuje (instrukcja jest przy tej czynności wręcz zbędna), dziecku łatwo na nią wejść.

scandinavianbaby, bumprider – przymocowanie do wózka

Zaczepy możemy zostawić przy wózku a samą deseczkę odpiąć lub złożyć na czas transportu samochodem lub np. przy wsiadaniu do windy lub miejskiego autobusu. Deseczka ma wiele regulacji – odległości od wózka, rozstawu uchwytów, kąta nachylenia platformy do punktu zaczepienia – można ją przypiąć dzięki temu do każdego wózka. Maksymalna waga dziecka jadącego to 20 kg, co oznacza, że w naszym przypadku mógł na niej jeździć nawet 6-ciolatek. Powierzchnia platformy jest antypoślizgowa i ma ładny, delikatny, kolorowy wzór (u nas różowy, ale nie przesadnie).

Dostawka Bumprider – archiwum prywatne Asi

Po pierwszym montażu okazało się, że dzieciom nowy element wózka podobał się tak bardzo, że o miejsce przy wózku była walka – musieliśmy wprowadzić system zmian i wiecznie mieliśmy dumnego pasażera i jęczących i narzekających na bolące nogi piechurów;)

Dostawka 2 Bumprider – archiwum prywatne Asi

Ostatecznie jednak dwuletnia córka zajęła przeznaczone dla niej miejsce. Bardzo łatwo poradziła sobie z wchodzeniem i schodzeniem. Nie bała się w czasie jazdy. Niepewnością napawały ją jedynie mocniejsze zakręty, ale nie na tyle, żeby miała się zniechęcić i zejść. Ponieważ nie mieszkamy już w mieście mieliśmy możliwość wypróbowania również zdolności terenowych „Bumpridera”. Spisał się na świetnie mimo moich obaw, że ugrzęźniemy jeszcze na własnym podwórku.

Teraz minusy… Pierwszy minus to niestety cena – jak na deskę z dwoma kółkami przypinaną do wózka to cena jest dość wysoka. Oczywiście, jakość deseczki świetna i to jest ważne i trochę rekompensuje wydatek, niemniej uważam cenę za zbyt wygórowaną. Drugi minus to odklejająca się powierzchnia antypoślizgowa. Niestety, mimo tego, że dostawka była nowa to naklejka nie trzymała się jak należy tylko „wstawała” z jednej strony i nie dawało się jej przykleić. Minusik numer trzy to mały problem z błotem. Obudowane koła powodują, że błoto zbiera się nad kołami, w miejscu sprężyny od amortyzacji i po pewnym czasie blokuje kółko, a oczyścić je wcale nie jest tak łatwo. Nie było mi dane sprawdzić jak się miewa sprawa śniegu, ale podejrzewam, że może być podobnie. To jednak zasługa naszej gruntowej drogi, która choć ubita i dość twarda to jednak nadal pozostaje błotnista.

Dostawka 3 Bumprider – archiwum prywatne Asi

Kolejny minus dotyczy wszystkich dostawek. Jest to problem z prowadzeniem wózka, gdyż maluch na deseczce zajmuje miejsce na nasze nogi. Trzeba iść z boku wózka lub mniejszymi kroczkami za wózkiem – tak czy inaczej na dłuższą metę nie jest to zbyt wygodne. I ostatnie dwie sprawy, dotyczące akurat montażu przy naszym wózku. Producent nie przewidział (?), że uchwyty mogą być zamontowane poniżej poziomu platformy i po zamontowaniu u nas platforma do stania musiała być nachylona do przodu, gdyż nie dało się jej odpowiednio wyregulować. Dodatkowo zasłaniała dostęp do hamulca, który jest u nas prawie na środku tylnej osi.

Dostawka 4 Bumprider – archiwum prywatne Asi

Zalety dostawki zdecydowanie przewyższają minusy, szczególnie, że część z nich to raczej drobiazgi ;) a w użytkowaniu zupełnie nie mają znaczenia. Uważam, że taka dostawka to super sprawa, spora wygoda i dla rodziców i dla dzieci. O wiele wygodniej jest móc normalnie przejść przez jezdnię z wózkiem i dzieckiem stojącym tuż przed nami niż prowadząc je za rękę a drugą ręką pchać wózek. Spokojnie można wybrać się na dłuższy spacer, nie ryzykując, że dziecko nagle odmówi współpracy z powodu zmęczenia. Nie ma kłopotów z sadzaniem i wyjmowaniem dziecka z drugiego siedziska w wózku, gdy dość samodzielny maluch często się męczy i równie często zmienia zdanie…

Zdecydowanie polecam dla rodziców dzieci z niewielką różnicą wieku – tak około 1,5 – 2,5 roku. Młodsze dzieci mogą mieć kłopot z równowagą i ustaniem w wózku, starsze są bardziej wytrzymałymi piechurami, a często są też za duże i za ciężkie na dostawkę.”

Ocena: 4

 
 Ania

„Dostawkę Bumprider dostałam do testowania dla mojej 3-letniej, niezwykle energicznej córki, która nie potrafi usiedzieć w miejscu nawet kilka minut, więc stwierdziłam, że czeka mnie nie lada wyzwanie i wielki test :)

Spotkało mnie miłe zaskoczenie, kiedy na każdym spacerze córka ochoczo jechała na dostawce i praktycznie nie chciała z niej schodzić.

Dostawka jest uniwersalna i rzeczywiście posiada możliwość podłączenia do przeróżnych wózków – to ogromna zaleta. Jest łatwa i szybka w montażu – każda kobieta na pewno sobie poradzi ;)

Scandinavianbaby foto

Podczas jazdy dziecko ma dużą powierzchnię na stopy, więc nie musimy obawiać się, że noga może się obsunąć.

Jednak, jeśli rączka wózka nie ma regulowanej długości i jest zbyt krótka to niestety dziecko stoi nieco zgarbione a to na pewno nikomu nie służy.

Z racji ograniczonych możliwości regulacji odległości od wózka, zdarzało się tak, że dostawka wjeżdżała pod nogi, przez co utrudnione i niewygodne staje się prowadzenie wózka. Podejrzewam jednak, że jest to wada większości dostawek.

Mocowania są bardzo elastyczne, dzięki czemu podczas trudniejszej do pokonania trasy dostawka świetnie sobie radzi aczkolwiek czasem bywa to także wadą, gdyż zaczepia bokami o koła wózka, co utrudnia prowadzenie.

Problemem okazało się również wchodzenie/wychodzenie do/z autobusu czy też zjazd/wjazd wózkiem z podjazdu. Otóż za każdym razem należy dostawkę przymocować do góry za pomocą dołączonego paska, który moim zdaniem nie spełnia dobrze swojej roli. Powinno to być przemyślane w inny – prostszy i mniej skomplikowany sposób, gdyż upilnowanie 3-letniego wulkanu energii, podpięcie dostawki (przy użyciu dwóch rąk) i wejście do autobusu, będąc samym na placu boju, graniczy z cudem.

dostawka Bumprider – Scandinavianbaby

Podsumowując, jeśli mamy do pokonania jakieś przeszkody lub zetknięcie z komunikacją miejską, wyprawę z dostawką uważam za nieudaną. Zaś na prostych i równych powierzchniach sprawdza się bardzo dobrze.

Mimo tych kilku problemów, które napotkałyśmy podczas użytkowania dostawki, a które dotyczą podejrzewam wszystkich dostawek – moja córka bardzo polubiła podróże na Bumprider.”

Ocena: 4

 
Sylwia

„Dostawkę Bumprider testowałam na miejskich, warszawskich chodnikach i placach zabaw. Uczestniczyły w tych testach również moje dzieci (3. lata i 12. miesięcy).

Syn uwielbiał jeździć na dostawce. Nie musiałam go specjalnie zachęcać. Pozbyłam się dzięki niej problemu z krótkimi spacerami. Teraz wystarczyło zmęczone dziecko postawić na dostawce i kłopot mijał.

Cena nie powala na nogi, ale jeśli ktoś lubi długie spacery, myślę, że nie warto się zastanawiać.

Scandinavianbaby – dostawka bumprider na spacerówce

Zalety:

  • Prosty montaż, nawet dla laika i to bez użycia narzędzi i instrukcji obsługi;
  • Dzięki specjalnemu paskowi, możliwość podniesienia dostawki, co szczególnie przydawało się nam przy wjeździe na zapiaszczony plac zabaw;
  • Bardzo dobre wykonanie;
  • Wygodna w prowadzeniu po różnych nawierzchniach;

Wady:

  • Zbyt wysoka cena;
  • Mimo niskiego wzrostu i regulacji dostawki, zaczepiałam o nią stopami.”

Ocena: 4,5

 

 

 www.wyprawamama.pl

Podziel się dalej.

O autorze

Dodaj odpowiedź